Karmin

Karminek Postolin agroturystka Milicz wędkarstwo Dolina Baryczy

województwo dolny śląsk dolny dolnyśląsk

Karmin - Witaj!

historia Karmina

    Największy sztuczny ośrodek hodowli ryb w Europie utworzony został 700 lat temu. Stawy i ekosystem zajmują powierzchnię 8000 ha. Rocznie z hodowli ryb sprzedaje się ich ponad 3000 ton. Unikatowe miejsce dostrzegli naukowcy, politycy i ludzie kochający przyrodę. Znajdujące się w Parku Krajobrazowym "Dolina Baryczy" Stawy Milickie wpisano do Sieci Światowego Programu Ochrony Jezior (Living Lakes). Decyzja o wpisaniu stawów milickich do grona najcenniejszych jezior świata zapadła w czerwcu 2000 roku w Hannoverze podczas EXPO 2000.
    Nad Stawami Milickimi swoje domy założyło blisko 270 gatunków ptaków, w tym wiele rzadkich i zagrożonych, jak np. orzeł bielik, bocian czarny, czy gęś gęgawa. Z tego powodu utworzono w 1963r. na prastarych stawach Rudy Milickiej i Grabownicy rezerwat ptasi o powierzchni ponad 5300 ha. Ale nie byłoby ptaków, gdyby nie ryby. To od nich wszystko się zaczęło. A właściwie od... postu.
    Stawy w Dolinie Baryczy założyli na przełomie XII i XIII wieku zakonnicy z zakonu cystersów lubiąskich. Znakomicie odczytali wtedy walory szerokiej doliny przeciętej Baryczą. Pełną bagien wśród borów i lasów. Istniejąca w tych czasach duża ilość dni postnych zmuszała zakonników do przyrządzania menu głównie z ryb. Miejscowa ludność zajmowała się wytopem rud darniowych. Podczas ich pozyskiwania powstawały olbrzymie wyrobiska. Zakonnicy zauważyli, że niektóre wielkie zagłębienia wystarczy połączyć odpowiednio kanałami, doprowadzić wodę z Baryczy i... hodować karpie.
    Zresztą, od kopania tam rud i wytopu żelaza pozostał ślad w nazewnictwie niektórych wiosek jak np. Ruda Sułowska, Ruda Milicka czy Ruda Żmigrodzka. Wszystkie te walory i sprzyjające warunki zdecydowały, że właśnie w Dolinie Baryczy powstały największe w Europie stawy hodowlane. Zostały tak zaprojektowane, że do dziś znakomicie funkcjonują.
    Hoduje się tu przede wszystkim doskonałe karpie, liny, amury białe, tołpygi, a także drapieżniki - szczupaki, sandacze, olbrzymie sumy. Jak doskonałe są ryby ze Stawów Milickich najlepiej wiedzą ptaki. A jeden z nich jest tak wielkim, niepochamowanym smakoszem ryb, iż ani rybacy, ichtiolodzy i ornitolodzy, a nawet politycy nie potrafią znaleźć nań skutecznej recepty. Jest nim jeden z największych naszych ptaków - kormoran czarny. Potrafi w ciągu sezonu zjeść niemal 150 kg ryb! A że jest pod ochroną, nie mozna go ani płoszyć, ani doń strzelać. Trwa nawet ministerialna dyskusja czy kormorana wykreślić z elitarnej Polskiej Czerwonej Księgi Gatunków Ginących. W latach cieplejszych, wykorzystując sprzyjającą pogodę, kormoranie rodziny przedłużają swój pobyt na milickich stawach, można je zobaczyć jeszcze w połowie listopada jak wyżerają młode karpie. Jeżeli okaże się, ze przetrzebiły kroczka, to następny rok znów może być dla rybaków niezbyt dobry, a z kormoranami trzeba będzie nadal rozmawiać jedynie za pomocą paragrafów... A może po prostu trzeba się z nimi jakoś dogadać... Choć to prawdopodobnie niełatwe zadanie.

Mapa serwisu: | Wstęp | Położenie | Historia | Przyroda | Turystyka | Atrakcje | Galeria Zdjęć | Księga Gości |


Inne strony: gry online | Bagażniki Autoboxy Łańcuchy | Hotele | Diety | Polska | Domki Letniskowe